pl  |  en

Pyrkon 2017 r. – relacja

Dla zwykłego konwentu to czy w danym roku przyjedzie na niego 500 osób mniej czy więcej oznacza przyrost lub spadek od 25 do 100% uczestników. Na Pyrkonie jest to całkowicie nie zauważalne.

Wiele z odbywających się w Polsce imprez ma frekwencje mniejszą niż liczba osób jakie obsługiwały same stoiska na hali wystawców Pyrkonu.

Przy liczbach którymi operuje Pyrkon nie wiele już właściwie może się zmienić.

Podobnie niewiele o Pyrkonie może powiedzieć pojedynczy uczestnik, ponieważ imprezy tego rodzaju nie da się „zwiedzić” w jedną czy nawet trzy osoby. Siłą rzeczy relacja z Pyrkonu musi więc być relacją do pewnego stopnia ograniczoną.

Spośród 14 bloków programowych i stref naszej redakcji udało się odwiedzić 6: literacki, gier bez prądu, naukowy, Strefę Fantastycznych Inicjatyw, gier elektronicznych oraz komiksowy. Byliśmy także w hali wystawców oraz w „strefie gastronomicznej”.

Z kazdego z nich przygotowaliśmy opis jednego, losowego punktu programu. Zaciekawieni ?

Blok literacki:

Prelekcja Petera Wattsa (Martyna Walerowicz)

Uczestniczyłam w większości spotkań z Peterem Wattsem, bo cenię wykłady, z których mogę wynieść konkretną wiedzę naukową. Przypominają mi wspaniałe czasy studiów. Ach, młodość. Peter, który z wykształcenia jest biologiem morskim, poprowadził prelekcję „Worts-case Nauroscenarios from the Peanut Gallery”, dotyczącą głównie jego ulubionego tematu – świadomości.

Jednak autor zaczął swój wykład od przykładu, że czasami najdziwniejszy pomysł na opowieść, może okazać się faktem. Wspominał o tym jak kilka lat temu jago była dziewczyna, patrząc na burzowe chmury, stwierdziła, że wyglądają niesamowicie – zupełnie jakby żyły. To zdanie zainspirowało Petera do napisania opowiadania „Nimbus” o myślących chmurach. Wydawca Wattsa stwierdził, że tekst jest całkowicie bezsensowny, ale zamieścił je w zbiorze.

Kilka lat później w magazynie „Science” ukazał się artykuł o mikroorganizmach, które żyjąc w chmurach wpływają na klimat… Dlatego namawiamy autorów: jeśli uważacie, że wasz pomysł na historię jest z czapy, to i tak ją opiszcie. Później będą o was mówić, że jesteście wizjonerami.

Wracając do świadomości, czyli tematu, który Watts pieścił w swoim „Ślepowidzeniu”. Autor podkreślił, że jest to ciągle niewyeksploatowane zagadnienie, pobudzające wyobraźnię. Do tej pory nie wiemy co powoduje, że mięso (czyli my) zdaje sobie sprawę ze swojego istnienia. W dodatku nie wiemy po co nam świadomość – są badania, które udowadniają, że to ludzie nieświadomi podejmują najlepsze decyzje. Jaźń wydaje się być obciążeniem dla mocy przerobowej mózgu. Watts przytoczył też gatunki zwierząt, które są świadome – jednym z nich jest papuga żako.

Jednak największe wrażenie zrobiła na mnie informacja o bliźniaczkach syjamskich, które są połączone mózgami. Krista i Tatiana Hogan urodziły się w 2006 r. w Kanadzie. Na ich temat można przeczytać w internecie sporo artykułów naukowych. Wspomnę tylko, że gdy Krista ogląda telewizję, a Tatiana ma zamknięte oczy, to i tak może opowiedzieć co widzi jej siostra. Z wykładu Wattsa dużo się dowiedziałam, a facet ma taką charyzmę, że mogłabym go słuchać godzinami.

Blok naukowy:

O kobietach w astronomii (Martyna Walerowicz)

Postacie, które przedstawiła Karolina “Cassiopeia” Bąkowska z Centrum Astronomicznego im. Mikołaja Kopernika, to kobiety, które swoimi badaniami popchnęły wiedzę astronomiczną o lata świetlne. Annie Jump Cannon, asystentka Edwarda Charlesa Pickeringa, stworzyła Harvardzką klasyfikację widm. W 1925 roku została doktorem honoris causa uniwersytetu Oksfordzkieg. Była również oficerem Amerykańskiego Towarzystwa Astronomicznego – nigdy wcześniej żadna kobieta nie otrzymała tych tytułów. Henrietta Swan Leavit również pracowała z Pickieringiem. Od dzieciństwa była głucha, tak samo zresztą jak Jump Cannon. Dzięki tej pani wiemy, że wszechświat nie ogranicza się do Drogi Mlecznej. Jocelyn Bell Burnell przyczyniła się do odkrycia pulsarów, a dokonała tego budując (razem z innymi doktorantami) radioteleskop. Dzięki tytanicznej pracy jaką włożyła w badania, jej promotor Antony Hewish, otrzymali nagrodę Nobla. Karolina Bąkowska wspominała również o roli jaką w opracowaniu teorii względności miała Mileva Marić, żona Alberta Einsteina. Ale najbardziej znaną panią astronom jest z pewnością Vera Rubin, która zaznajomiła świat nauki z ciemną materią, dzięki swoim obserwacjom galaktyki Andromedy. Prelegentka, mówiąc o tych kobietach, w przystępny sposób omawiała też zjawiska, które odkryły. Fajnie było odświeżyć wiedzę na ich temat.

Strefa Fantastycznych Inicjatyw:

Forum Fandomu

Na Pyrkonie 2017 – dość niespodziewanie –  odbywało się w tym roku Forum Fandomu. Podobnie niepodziewanie zebrało się na nim kworum. Niestety miejsce w którym umieszczono “punkt” (bo nie salę) prelekcyjna dla SFI był wyjątkowo nieatrakcyjne. Właściwie była to niewielka scena i kilka krzeseł.  Przyjęto do ZSFP Opolski Klub Fantastyki Fenix. Przedyskutowano kwestie KONgresu, zaproponowano stworzenie ogólnej polconowej “checklisty” oraz wspólnej  strony internetowej oraz identyfikacji wizualnej dla kolejnych Polconów,

Z powodu złej akustyki żadnych istotnych decyzji nie podjęto.

Pozostaje mieć nadzieję, że w przyszłości organizatorzy Pyrkonu znajda dla Forum nieco bardziej dostosowane do tego celu miejsce.

BLOK GIER BEZ PRĄDU:

Skąd brać pomysły na sesje RPG (Michał Szymański)

Mam od jakiegoś czasu taki mały kryzys: nie jarają mnie prelekcje na konwentach. Ciężko mi znaleźć taką, na którą chciałoby mi się pójść, bo głosy w mojej głowie z góry zakładają, że będzie nieciekawie albo że już to wiem. Na Pyrkonie jednak spróbowałem.
W bloku RPG wybrałem wykład o tym, skąd brać pomysły na sesje, i faktycznie – nic nowego nie usłyszałem. Poza tym prowadzącemu po pół godzinie skończyły się pomysły na to, skąd brać pomysły, i zarządził dyskusję. Więc sobie poszedłem, lekko zażenowany.

Blok komiksowy:

[Panel] Spotkanie z polskimi autorkami komiksów

Sam pomysł na panel z udziałem komiksiarzy “nowej fali” , choć nie jest nowy, to jednak powoli staje się obowiązkowym punktem programu każdego konwentu. Na Pyrkonie  dziwiło jednak to, ze panel tego typu był tylko dwuosobowy. Na konwencie poza Kobietą Ślimak oraz Katarzyną Witescheim było co najmniej kilka innych uznanych autorek i autorów “zabawnych komiksów”, a kilka innych można było jeszcze do niego zaprosić. Osatecznie panel wydawał się dość ubogi osobowo. Cieszył się jednak dużą popularnością i należał raczej do ciekawych.

 

Więcej o Pyrkonie 2017 przeczytacie w najnowszym 9 numerze Smokopolitan!

Gdzie dostać papierowe Smokopolitany?

Wszystkich, którzy chcieli zamówić najnowszy Smokopolitan pocztą informujemy, że właśnie pojawił się w sklepie wydawnictwa Gindie.pl

Cena 1 egzemplarza wraz z kosztem wysyłki to 10 zł (koszt egzemplarza 5 zł, koszt wysyłki 5 zł).

Dodatkowo informujemy, że nasze stoiska pojawią się w następujących miejscach:

  1. 27.05. 2017 r. –  Kraków – Smokon 4
  2.  1-4.06.2017 r. – Warszawa – Warsaw ComicCon
  3. 16-18.06.2017 r – Ostróda – Fantasmazuria

Obecnie w dystrybucji są numery 6 oraz 8, a dla osób z zagranicy także numer 7 (anglojęzyczny)

.

W sklepie wydawnictwa Gidnie znajdują się również pojedyncze sztuki numerów archiwalnych.

Zapraszamy!

Pyrkon 2017 – strefa fantastycznych inicjatyw

Za miesiąc z hakiem odbędzie się Pyrkon. Jest to największy, ogólnopolski konwent miłośników fantastyki, odbywający się corocznie w Poznaniu. Najbliższa edycja zaplanowana została na 28-30.04.2017. Celem konwentu jest integracja fandomu oraz propagowanie fantastyki pośród osób dopiero rozpoczynających z nią swoj przygodę. Pyrkon posiada 14 bloków tematycznych, kilka setek punktów programu oraz bardzo rozbudowany dział z grami (zarówno elektronicznymi, jak i planszowymi). Jest to impreza, na której każdy znajdzie coś dla siebie!
Po więcej informacji zapraszamy na: www.pyrkon.pl oraz http://buff.ly/2n3dAFt.

Na Pyrkonie – w strefie fantastycznych inicjatyw – będzie można zdobyć również papierowe egzemplarze “Smokopolitana”. W szczególności aktualny numer 6,  a także zaplanowany na kwiecień numer 8!

Lajconik 2017

Już w ten weekend, w samym sercu Krakowa odbędzie się Lajconik – konwent poświęcony w całości grom RPG i planszowym! Wśród atrakcji, obok tradycyjnych sesji, warsztatów i planszówkowych turniejów, m.in. konkurs na improwizację dla mistrzów gry i sesja RPG z interaktywnym udziałem publiczności. Smokopolitan ma swoich ludzi za kulisami, motywem przewodnim tegorocznej edycji są polskie legendy, co niespodziewanie zgrywa się z tematem nadchodzącego numeru Smoko! Wpadnijcie pograć, naprawdę warto!
A jeśli chcielibyście przy tym zdobyć papierowe wydanie Smoko, pytajcie na akredytacji.

Quiz ze Smoko!

Konkurs z książkami do wygrania!

quiz

Quiz na znajomość opowiadań z szóstego numeru Smokopolitana „Fantastyka na świecie”. Zasada jest prosta – rozszyfruj, których opowiadań dotyczą ciągi obrazków. Prześlij nam odpowiedzi w WIADOMOŚCI NA FACEBOOKU. Pierwsza i dwudziesta poprawna odpowiedź zostanie nagrodzona zestawem nagród.
Pierwsza poprawna odpowiedź: Książka „Idź i czekaj mrozów” Marty Krajewskiej oraz numer 6 lub 7 Smokopolitana (do wyboru) w wydaniu papierowym.
Dwudziesta poprawna odpowiedź: Książka niespodzianka oraz numer 6 lub 7 Smokopolitana (do wyboru) w wydaniu papierowym.

Papierowe Smokopolitany już dostępne!

Smokopolitan 6 w wersji papierowej od dziś do zamówienia w sklepie wydawnictwa Gindie: https://gindie.pl/p/smoko6

Cena jak zwykle to 5 zł i kolejne 5 zł jako koszt wysyłki (po dodatnio do koszyka Smokopolitana cena automatycznie ustawi się na 5 zł, chyba że zamawiacie jeszcze inne produkty)

Informujemy również, że udało się nam zamówić niewielki dodruk numerów archiwalnych. Papierowe egzemplarze numerów 1-5, także dostępne na gindie.pl!

Smokopolitan jest pismem niekomercyjnym,  tworzonym od fanów dla fanów, w ramach promocji i popularyzacji czytelnictwa i literatury fantastycznej. Cena papierowego egzemplarza to 5 zł, a zatem pokrywa koszty jego wydruku i transportu z drukarni, zaś ewentualne nadwyżki (w przypadku numeru 6 po 17 gr na egzemplarzu) przeznaczamy na pokrycie kosztów wydruku egzemplarzy obowiązkowych czy druk plakatów (lub innych materiałów reklamowych).

 

 

Żółtodziób w Morii, czyli Druga Ruda Mithrilu

Od 27 do 29 stycznia w Rudzie Śląskiej odbył się konwent „Ruda Mithrilu”. Wydarzenie miało miejsce w Miejskim Centrum Kultury im. H. Bisty. Był to pierwsza impreza tego typu w jakiej uczestniczyłam. Oto relacja z wydarzenia, widzianego okiem konwentowego żółtodzioba.
Do przybycia na Śląsk skusił mnie nie tylko interesujący program, ale też piękna oprawa graficzna, stworzoną przez Lili z The White Jackalope. Brałam udział w drugim dniu imprezy. Zaczęłam od wysłuchania prelekcji Andrzeja Pilipiuka „Obyczaje pogrzebowe naszych przodków”. Ponieważ na co dzień zajmuję się biologią, dla mnie wykład składał się z samych interesujących informacji. Warto było dowiedzieć się co oznacza słowo sarkofag, jak nasi przodkowie uprawiali recykling pogrzebowy, albo w jaki sposób Anglicy przewieźli ciało kapitana Nelsona do swojego kraju.
Po wykładzie trafiłam na pierwsze piętro do sali mangi/anime, gdzie Rafał „Mendrzec” (tak jest w ulotce, przez „en”) Meisel uczył pisania kilku znaków kanji, czyli pisma japońskiego. W zajęciach uczestniczyłam sama– a szkoda! Rafał z dużym entuzjazmem objaśniał sposób pisania w tym języku. Bardzo dobrze się bawiłam, sporo zapamiętałam i jeśli będzie okazja powtórzenia lekcji, to z pewnością się skuszę.
Następnie wysłuchałam dyskusji między Pawłem Majką, Robertem Wegnerem i Marcinem Przybyłkiem. Spotkanie o nazwie „Krasnoludy w kosmosie?” prowadził Błażej Kardyś, członek naszej redakcji. Wcześniej byłam przekonana, że dyskusja będzie dotyczyła łączenia konwencji fantasy i SF w fantastyce (tak jak wspomniałam  na początku, jestem totalnym żółtodziobem). Tymczasem uczestnicy rzeczywiście rozmawiali o tym, dlaczego krasnoludy są traktowane w SF po macoszemu. Dyskusja była interesująca, chociaż nie spodziewałam się, że będzie dotyczyła użyteczności brodatych maluchów na planetach o niskiej grawitacji i w ciasnych statkach kosmicznych.
Bardzo dobrze słuchało się też chłopaków z Grupy Filmowej Darwin. Prowadzili dwa spotkania. Nagranie z ich pierwszego występu można znaleźć na Youtube, na kanale „Raport Obieżyświata”. Panowie dają świetny przykład, że w Polsce można osiągnąć dużo, jeśli tylko się chce.  W dodatku świetnie się bawiłam, bo dyskusje z publicznością były często bardzo zabawne.

Na koniec trafiłam na konkurs Cosplay. Podziwiam osoby, które w wolnym czasie zajmują się szyciem, zwłaszcza tak nietypowych strojów (widok Łucznika nieodmiennie przyprawia mnie o dreszcze). Wpadło mi w oko kilka naprawdę świetnych i rzetelnie przygotowanych kreacji. W kategorii cosplay wygrał strój stworzony przez Kazuyę Fuse’a, który pojawił się na scenie w zbroi z anime Jin-Roh: Wolf Brigade (zgadzam się z werdyktem jury – strój robił wrażenie). Szczególnie podobał mi się występ „Dziewczynki ciszy” z Bioshock Infinite. Autorka otrzymała nagrodę w kategorii prezntacja: projekt własny. O pozostałych wyróżnieniach i nagrodach będziecie mogli przeczytać w ósmym numerze „Smokopolitana”.
Na koniec wspomnę jeszcze o trzech, może nie najważniejszych, ale istotnych elementach konwentu. Z tyłu budynku znajduje się Pub Druid, w którym można zjeść naprawdę smacznie, dużo i niedrogo, co dla zmęczonego uczestnika imprezy było bardzo ważne. Nie musiałam martwić się zdobywaniem pożywienia. Po drugie, na konwencie rozdawano darmową kawę – wspominam o tym, bo podobno jest to precedens. Miły gest ze strony organizatorów (wieczorem bardzo pomocny). Jedyną wadą rozdawania kawy było to, że kubeczków… nie było gdzie wyrzucić. Na terenie konwentu brakowało koszy na śmieci.
Podczas Rudy Mithrilu odbyły się również spotkania dotyczące LARP i RPG, koncerty, konkursy… i inne. Można było zaopatrzyć się w tanie książki i w ciekawe, artystycznie wykonane przedmioty, a także odwiedzić salę gier by pochylić się nad planszówkami. Organizatorom udało się zachęcić takiego żółtodzioba jak ja do uczestnictwa w podobnych imprezach. A ja zachęcam czytelników do odwiedzenia Rudy Śląskiej w następnym roku.
Więcej o Rudzie Mithrilu w kopalniach Morii, będziecie mogli przeczytać w ósmym numerze Smokopolitana.

Martyna Walerowicz

zdjęcia: Paweł Ścibiorek

DSC_4674 DSC_4687 DSC_4693 DSC_4702 DSC_4706 DSC_4716 DSC_4727 DSC_4733

Thank you for your interest in our magazine!

Our magazine is completely free of charge (the charge for a paper version covers the printing costs). However, we need your help to develop and publish new issues. By clicking the button below, except for downloading "Smokopolitan", you may support us by a litte contribution via Dotpay.
Donate and download
If you just want to download our magazine, click this one.
Download