KILKA SŁÓW O „SMOKOPOLITANIE”


„Smokopolitan” to niezależny magazyn ogólnofantastyczny, którego celem jest tworzenie platformy wydawniczej dla młodych, zdolnych twórców w ramach idei „fani dla fanów”. Chcemy, by pocztkujcy autorzy fantastyki ponownie mieli możliwość publikowania swoich pierwszych tekstów na łamach prasy i aby polscy czytelnicy mogli poznawać nowych pisarzy tego gatunku. A mówiąc prościej – chcemy, aby w fantastyce panowało radosne, twórcze ożywienie.

Kiedy?
„Smokopolitan” jest kwartalnikiem – kolejne numery będą ukazywać się mniej więcej w trzymiesięcznych odstępach i będą dostępne na największych polskich konwentach.

Za ile?
Ponieważ „Smoko” to pismo przede wszystkim fanowskie, chcemy je udostępniać bezpłatnie. „Smokopolitan” w formacie elektronicznym (PDF, EPUB, MOBI) można pobrać za darmo z naszej strony internetowej www.smokopolitan.pl, natomiast wydanie papierowe można otrzymać za cenę stanowiącą równowartość jego wydruku.

NASZA REDAKCJA

Redaktor naczelna: Elin Kamińskaelin.kaminska@smokopolitan.pl

Wydawca: Fundacja „Historia Vita”, reprezentowana przez Pawła “Hasana” Ścibiorka

Konsultacja redakcyjna: Paweł Majka, Karolina Łukasik, Magdalena Kucenty

Skład i łamanie tekstu: Olga Furman, Krzysztof Bernacki

Wydanie elektroniczne: Anna Jakubowska

Korekta: Katarzyna “Ofelia” Koćma, Michał Szymański, Monika Doerre, Anna Jakubowska

IT: Błażej Kardyś

Grafika: Elżbieta Głowacka, Adriana Depta, Alicja Marczyk, Anna Kędzior, Daria Lebida, Katarzyna Pieróg

Współpraca: Andrzej Pilipiuk, Sebastian Uznański, Paweł Majka, Szymon Żakiewicz, Michał Cholewa, Piotr W. Cholewa, Błażej Kardyś, Marcin Kłak, Paweł Ściborek, Monika Szymańska

WSPÓŁPRACUJĄ ZE SMOKOPOLITAN

GRAFIKA: Anna “Tom” Tomiczek, Elżbieta Głowacka, Daria “Dar-chan” Lebida, Monika Gluza, Jarosław Morzyniec, Alicja Marczyk, Anna Kędzior, Kornelia Błaszczyk, Nina Sosenko, Wojciech Walas

AUTORZY TEKSTÓW: Maciej Maciejewski, Michał Marzec-Remiszewski, Anna Jakubowska, Karolina Łukasik, Krzysztof „Jaxa” Rudek, Jarosław Urbaniuk, Andrzej Pilipiuk, Sebastian Uznański, Simon Zack, Tomasz “Smok” Wolski, Piotr W. Cholewa, Michał Cholewa,

Prosimy o przesyłanie wszystkich maili dotyczących czasopisma na adres:

redakcja@smokopolitan.pl

NIE IDŹ W STRONĘ ŚWIATŁA! – recenzja książki Piotra Patykiewicza “Dopóki nie zgasną gwiazdy”

Zagłada pozostaje bardzo popularnym tematem – nieprzerwanie od dosłownie tysiącleci. A jednak nowa powieść Piotra Patykiewicza o zagładzie nie poddaje się panującym w gatunku schematom i potrafi mile zaskoczyć Dopóki nie zgasną gwiazdy to pierwsza książka autora w nowym wydawnictwie,postapo w sam raz dla starszej młodzieży i wszystkich, których znudziły leje po bombach, mutanty i choroba popromienna.

10403426_1605806003037633_1281894843010032800_n

 

Bohaterem powieści jest szesnastoletni Kacper, chłopak z górskiej wioski pokrytej wiecznym śniegiem, którego poznajemy podczas inicjacyjnej wyprawy. Jako młody kandydat na myśliwego musi w dniu wejścia w dorosłość coś upolować, choćby tylko szczura – tak każe tradycja. Dość szybko w fabułę wkrada się wątek nadprzyrodzony w postaci “świetlików”, dryfujących nocą po bezdrożach błędnych ogników, których z jakiegoś powodu wszyscy w wiosce bardzo się obawiają. Z czasem orientujemy się, że kultura łowiecka z której wywodzą się bohaterowie to ostatnie niedobitki ludzkiej rasy po katastrofie sprzed stuleci, zaś owe “świetliki” mocno przyczyniły się do rozmiaru zniszczeń i nadal stanowią zagrożenie. Wokół tego zagrożenia obracać się będą dalsze losy Kacpra, któremu przyjdzie wejść w dorosłość w naprawdę ciekawych czasach.

Gatunkowo Dopóki… jest mieszanką nietypowej postapokalipsy z typową fantastyką młodzieżową. Skojarzenia z Igrzyskami śmierci czy Niezgodną są na miejscu, fani tego nurtu nie będą zawiedzeni. Na miejsce akcji wybrano polskie góry dotknięte powtórnym zlodowaceniem (pingwiny na przełęczach!) i ta lokalizacja należy do najmocniejszych cech książki. Gołym okiem widać, że autor góry zna i lubi, nie sposób też nie zauważyć inspiracji książkami Centkiewiczów. Jak zawsze u Patykiewicza pozostajemy w obrębie swojskiej kultury słowiańskiej i to bardzo cieszy. I nie chodzi tylko o imiona czy nazwy miejscowości. Ważną rolę odgrywa tu na przykład Kościół, nadal strzegący tej samej doktryny i nadal zmuszony iść na kompromis z ludowymi przesądami i góralskim uporem. Świetnie przemyślany element.

Na plus trzeba zaliczyć też sposób, w jaki autor przedstawia walkę sprzecznych światopoglądów o duszę bohatera. Nie ma tu jednej oczywistej interpretacji wydarzeń. Są grupki ludzi, z których każda ma własną wizję rzeczywistości i własny pomysł na przeżycie; żadna wersja nie jest faworyzowana. To dobrze, bo jeśli książka faktycznie trafi do młodych czytelników, to ma szansę ich nauczyć, że czasem warto pomyśleć samemu, zamiast ślepo wierzyć pierwszej zapytanej osobie.

Jedyną istotną wadą, jaka przychodzi mi do głowy jest zakończenie, które sprawia bardzo chaotyczne wrażenie – chyba, że spodziewamy się kontynuacji. Autor jej nie wyklucza, choć na razie nie planuje. , Jak sam mówi, czas pokaże. Jako zamknięta całość książka pozostawia jednak niedosyt, jakby ktoś uciął ją tuż przed ostatecznym rozwiązaniem. Szkoda, bo faktycznie byłem ciekaw jak to wszystko się skończy.

Mamy więc w księgarniach kolejną bardzo dobrą książkę dla młodzieży (i nie tylko), która w dodatku odświeża nieco zastałą konwencję i w bardzo nienachalny sposób uczy samodzielnego myślenia. I,co najważniejsze,bardzo przyjemnie się ją czyta. Świetnie nadaje się na prezent dla “starszego dziecka”, przypadnie też do gustu wielu dorosłym. A po lekturze zawsze można iść w góry. Niedługo powinno się tam zaroić od świetlików.

——————————————————————————————————————————————–

Autorem recenzji jest Michał Szymański. Korektę przeprowadziła Natalia Rosa. Grafika pochodzi ze strony wydawcy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Dziękujemy za zainteresowanie Smokopolitan!

Jesteśmy pismem całkowicie bezpłatnym (również opłata za wersję papierową pokrywa jedynie koszt wydruku pisma). Aby się rozwijać i wydawać kolejne numeru potrzebujemy jednak Waszego wsparcia. Klikając poniższy przycisk, poza pobraniem 'Smoko', bedziesz mógł/mogła również przekazać nam drobne wsparcie przez Dotpay.
Wesprzyj i pobierz
Jeśli wolisz po prosu pobrać 'Smoko', poniższy link pozwoli Ci pobrać wybrany plik.
Pobierz