pl  |  en

“Smokopolitan” 3 już jest!

Zbliża się koniec listopada, toteż nie bez dumy obwieszczamy światu: trzeci numer „Smokopolitana” czeka na swych czytelników. To wydanie na długie, zimowe wieczory, dlatego od deski do deski wypełnione wyłącznie dobrymi opowiadaniami.

Życzymy przyjemnej lektury – najlepiej w wygodnym fotelu i z kubkiem gorącej herbaty.

12208621_761116080701653_938124523567673236_n

W numerze:

Koziorożec i Smok Magdaleny Kucenty, (debiut)

Dni, które wstrząsnęły światem Dominika Sokołowskiego,

Chichotek Jacka Wróbla,

Na psa urok! Michała Rybińskiego,

Fairy Drabble Blues Anny Jakubowskiej,

Gadżeciarz Marcina Kłaka, (debiut)

Glejt Adama Jarmuły, (debiut)

Złota spirala Michała Marca-Remiszewskiego

Jak to się robi w Zaskrzypiu Pawła Majki.

Trzeci numer od niedzieli (22.11.2015 r.) będzie można pobrać bezpłatnie w wersji elektronicznej tutaj lub zamówić wersję papierową tutaj.

Jeżeli chcesz kupić trzeci numer osobiście to znajdziesz nas na Serialkonie (21-22 listopada 2015 r. w Krakowie),  na Warszawskich Targach Fantastyki (28 listopada 2015 r. w Warszawie), oraz na Krakowskich Warsztatach Mistrzów Gry (28 listopada i 5 grudnia 2015 r. Kraków, Arteteka WBP, ul.  Rajska)

Publikuj w “Smokopolitan”!

Smokopolitan przypomina, że wciąż trwa nabór tekstów do kolejnego numeru Smokopolitan. Szczególnie zapraszamy do nadsyłania publicystyki. Interesują nas zagadnienia związane z szeroko pojętą fantastyką (grami rpg, larpami, literaturą fantastyczną, komiksem, filmem, serialami itp.).

Chętnie publikujemy też niezależne recenzje (przeczytałeś dobrą książkę lub obejrzałeś mało znany film – napisz o niej!) oraz relacje z imprez na których nie pojawili się członkowie redakcji “Smokopolitan”.

Na teksty czekamy do 20 grudnia 2015 r. Należy je wysłać na adres redakcja@historiavita.pl

DSC_4931

Andrzej już publikuje w Smokopolitan, a ty ?

 

Drogi Przyszły Autorze „Smokopolitan”!

Aby usprawnić proces publikacji naszego fanzinu, zamieszczamy poniżej kilka wskazówek, jak przygotować tekst, zanim przyślesz nam go do kwalifikacji.

1. Koniecznie podpisz tekst w pliku (nie tylko w mailu!): imieniem, nazwiskiem i mailem. Jeśli preferujesz inne sposoby komunikacji, dodaj o tym informację.
2. Tekst zapisz w formacie .rtf lub .doc.

3. Tekst powinien mieć następującą objętość:
a) publicystyka do 24 000 znaków ze spacjami,
b) opowiadania do 36 000 znaków ze spacjami.
(W szczególnych przypadkach objętość tekstów podlega negocjacjom).

4. Oprócz tekstu napisz też kilka słów o sobie. Czym się zajmujesz, czy już coś publikowałeś? Spokojnie! Nie ma złych odpowiedzi.

5. Bardzo ułatwisz nam pracę, jeśli swój tekst opatrzysz chociaż dwuzdaniowym streszczeniem (temat, gatunek).

6. Czytamy każdy tekst i każdemu autorowi odpisujemy. Niestety, ponieważ zajmujemy się tym po godzinach, a nasza działalność ma charakter pro bono nie jesteśmy w stanie odpisać wszystkim w ciągu tego samego dnia/tygodnia/miesiąca. Niemniej – odpisujemy każdemu. Jeżeli nie odpiszemy w ciągu 3 miesięcy przypomnij nam proszę o swoim tekście

7.Wysłanie tekstu do publikacji w „Smokopolitan” jest równoznaczne z udzieleniem wydawcy czasopisma – fundacji Historia Vita – nieodpłatnej licencji niewyłącznej na opublikowanie tekstu oraz na wykorzystywanie jego fragmentów w celach promocyjnych. Oznacza to, że publikując tekst w „Smokopolitan” nie tracisz przysługujących Ci praw (majątkowych i osobistych) do tekstu, a jedynie zezwalasz nam na jego opublikowanie i wykorzystywanie w celach promowania czasopisma oraz Twojego tekstu.

8.Tekst udostępniony w „Smokopolitan” może być przedmiotem dalszej publikacji, jednak ze względu na dobro czasopisma prosimy o nierozpowszechniania tekstu za pomocą innych mediów w okresie co najmniej 3 miesięcy od premiery numeru, w którym ukazał się twój tekst.

Zatem – do piór! (albo klawiatur!) A jeśli mimo powyższych wyjaśnień nadal masz pytania – nie bój się z nami kontaktować.

Oceń drugi numer “Smokopolitan”

Informacja o ankiecie na temat drugiego numeru „Smokopolitan” pojawiła się na naszym fanpage już kilka tygodni temu. ciąż jednak  zapraszamy  do jej wypełnienia.

Tylko dzięki Waszym głosom i opiniom będziemy w stanie stworzyć jeszcze lepsze czasopismo oraz zorientować się o czym chcecie czytać. Będziemy wiedzieć z którymi autorami współpracować, a których unikać. W końcu – to dzięki Wam ocenimy jakich zmian oczekujecie, a które aspekty “Smoko” uważacie za jego plus.

Zapraszamy!

Link do ankiety: Ankieta

Wśród osób które wezmą udział w ankiecie rozlosujemy nagrody – dwa bezpłatne egzemplarze papierowego „Smokopolitan” oraz pierwszą część Antologii Wolsung wydawnictwa Van der Book.

Polcon 2015 – relacja “Smokopolitan”

Pyrkony są większe. Falkony są większe. Ba, nawet wrocławski Niucon był w tym roku większy, ale jeżeli chodzi o atmosferę, to Polcon 2015 pobił je na głowę. Udało mu się stworzyć unikalną mieszankę nowoczesnego festiwalu z tzw. konwentem w starym stylu, gdzie wszyscy uczestnicy mówią sobie na „ty”, integrują się i uśmiechają do siebie. Nawet Andrzej Sapkowski, znany z niechęci do Poznania, nie tylko przyjechał, ale swoim profanowskim zachowaniem zadziwił wielu.

Właściwie najlepsze podsumowanie Polconu 2015, jakie dotąd czytałam, to oświadczenie facebookowe Simona Zacka: Z Poznania pamiętał będę przede wszystkim rewelacyjną atmosferę. Gdy wszystko jest świetnie zorganizowane i poukładane, gdy ludzie wkoło uśmiechnięci, na luzie, spontaniczni, gdy gdzie nie spojrzysz widzisz twarze przyjaciół i znajomych. Oto momenty, w których, zupełnie jak ozon w czasie burzy, tworzy się i oddziałuje z całą mocą fandomowo-konwentowa magia. Bawiłem się świetnie, od rana zwykle do późnej (póóóźnej) nocy. Bawiłem się w świetnym towarzystwie i wspaniałej atmosferze.

Dodam przy tym, że Simon, mimo że na Polconie widzieliśmy się pierwszy raz w życiu, każdego poranka na stoisku Smokopolitan witał mnie nie tylko z uśmiechem, ale również z kubkiem ciepłej kawy. Magia konwentu, ot co!

I, jak można już zauważyć, to nie będzie relacja obiektywna. Nie będę się starała oceniać tegorocznego Polconu przez pryzmat tego, co mogłoby komuś przeszkadzać, albo czego teoretycznie brakowało, a jedynie przez mój własny, subiektywny gust. Czasem inaczej się nie da.

PROGRAM

Program tegorocznego Polconu nie był szczególnie rozbudowany. Tabelka programowa wydawała się mała, bloków programowych było raptem kilka. Nie oznacza to, że uczestnicy nie wiedzieli, co ze sobą zrobić. Trzeba bowiem pamiętać, że programu nie mierzy się na metry ani nie waży na kilogramy, tylko patrzy na to „w czym by tu wziąć udział”. A program Polconu 2015 jakościowo był naprawdę niezły i było w czym wybierać. Widać to było chociażby po „obłożeniu” poszczególnych sal i bloków programowych. Nasze Smokopolitanowe stoisko było usytuowane niedaleko sali popkulturowej, która często ledwo mieściła wszystkich uczestników. Na prelekcji Cholewa & Cholewa nie było gdzie usiąść. I to wcale nie dlatego, że sale były małe. Znajomi chwalili także prelekcje Simona Zacka oraz wykład Seji’ego na temat dawnych systemów rpg. Do tego było jeszcze spotkanie z Andrzejem Sapkowskim, które w ogóle przebiło wszystkie inne pod względem zainteresowania. Polcon pokazał, że w przypadku programu wcale nie liczy się ilość, ale jakość.

Doceniam również to, że Polcon 2015 programowo położył duży nacisk na panele dyskusyjne. To forma o wiele bardziej interaktywna niż zwyczajna prelekcja, a do tego pozwalająca poznać dany temat z wielu punktów widzenia. Mam szczerą nadzieję, że kolejne konwenty pójdą tym śladem i zamienią kilka wykładów na panele dyskusyjne właśnie.

Czy dało się zrobić program Polconu lepiej? Na pewno. Kilka punktów wypadło, kilka zmieniło swoje godziny. Nie dojechał Jacek Komuda. Spotkanie z Mają Lidią Kossakowską wyznaczono na 12 w piątek mimo że autorka informowała, że na konwent dotrze co prawda w piątek, ale wieczorem. Słyszałam też o słabym bloku gier komputerowych, który świecił pustkami, oraz bloku larpowym, na który ponoć nie dało się dotrzeć. Pytanie tylko, czy blok gier komputerowych albo blok larpowy był Polconowi koniecznie potrzebny?

MIEJSCE KONWNETU I ZAPLECZE TECHNICZNE

Pozytywnie należy ocenić także lokalizację tegorocznego Polconu. Kiedy dowiedziałam się, że konwent nie jest organizowany na Targach Poznańskich, byłam zawiedziona. Tragi są duże, dobrze oznakowane, są blisko dworca. Same zalety. Okazało się jednak, ze Politechnika Poznańska poradziła sobie z konwentem prawie równie dobrze.

Sale były duże, klimatyzowane, sam budynek posiadał wszelkie udogodnienia oraz przyjemny skwerek na zewnątrz, kojarzący się z amerykańską uczelnią. Dojazd z dworca głównego wcale nie trwał długo, a szkoła sypialna oraz akademiki znajdowały się raptem o rzut beretem od budynku głównego (choć chyba każdy, kto spał w akademiku, na długo zapamięta „Pana z portierni”, który potrafił wydłużyć procedurę meldowania się w pokoju do godziny i przeciągnąć petenta przez wizyty w trzech budynkach w których należało kolejno zapłacić za pokój, opłacić kartę parkingową i odebrać kartę parkingową). Na konwencie było czysto, przestronnie i generalnie do niewielu rzeczy dało się w ogóle „przyczepić”.

Wady? Dwie. Po pierwsze, mało miejsca dla wystawców i słabe oznakowanie tej strefy. Sprzedawcy rozlokowani na pierwszym piętrze i na tarasie za budynkiem byli w zdecydowanie gorszej sytuacji w porównaniu do ich kolegów z parteru, a niektórzy zainteresowani robieniem zakupów dopiero w sobotę zorientowali się, że stoisk jest nieco więcej niż to zaznaczono w informatorze.

Po drugie (i ten brak faktycznie nieco doskwierał), brak dobrych i długo działających punktów gastronomicznych. Na terenie imprezy funkcjonował co prawda niewielki bar, ale zamykał się już około szesnastej. Natomiast w namiocie grillowym na zewnątrz – po siedemnastej często nie zostawało już wiele do zjedzenia. Na szczęście zawsze można było zamówić pizzę albo odwiedzić pobliskie sklepy.

INTEGRACJA

… była jednym z najlepszych punktów tegorocznego Polconu. Niektórzy krytykują fakt, że konwent nie miał atrakcji nocnych, ja jednak uważam, że zdecydowanie pomogło to wieczornej socjalizacji. Na terenie politechniki znajduje się otwarty do późnych godzin nocnych klub Troops (zwany Trupem), który może nie był szczególnie duży, ale wynagradzał to tanim piwem i faktem, że jest umiejscowiony naprzeciwko akademika sypialnego.

Pogoda sprzyjała również integracji „pod chmurką”. Ostatniej nocy większość z nas (uczestnicy, twórcy programu, organizatorzy, pisarze, goście) siedziała po prostu na trawniku przed akademikiem numer 5 i naprawdę dobrze się bawiła.

GALA NAGRODY IM. J. ZAJDLA

Gala nagrody imienia Janusza Zajdla w roku 2015 była z pewnością podniosła. Może aż „za” podniosła i w moim subiektywnym odczuciu nieco gorzej zorganizowana niż rok temu. Nie obyło się jednak bez wzruszeń i radości. Tegoroczne „Zajdle” otrzymali Ania Kańtoch (za opowiadanie) i Michał „Misiek” Cholewa (za powieść). Ania z wrażenia aż zaniemówiła, a zwykle wygadany Misiek powiedział do mikrofonu niewiele więcej ponad to, że zapomniał zapiąć marynarki. Z ich zwycięstwa redakcja Smokopolitan cieszy się jednak szczególnie, i to wcale nie tylko dlatego, że Michał napisał tekst do drugiego numeru Smoko. (Uważny uczestnik z tendencją do wychwytywania działań spiskowych z pewnością zauważy jednak, że ponownie całą pulę zgarnął Śląski Klub Fantastyki 😉 )

A JAK PORADZIŁO SOBIE NA POLCONIE SMOKOPOLITAN?

W ciągu trzech dni konwentu papierowe Smokopolitan kupiło ponad dwieście osób. Jeszcze nie zdążyliśmy rozłożyć stoiska, a już pojawiła się pierwsza osoba, chcąca nabyć nowe Smoko. Potem było już tylko lepiej.

PODSUMOWANIE

Trzydziesty Polcon był dla mnie najlepszym Polconem na jakim byłam od wielu, wielu lat. Tak, miał kilka wad, ale żadna nie była w stanie mi popsuć tej imprezy.

Elin Kamińska

Gdzie można kupić papierowe „Smokopolitan” ?

Od 25 sierpnia 2015 r. papierowe egzemplarze „Smokopolitan” można zamawiać w  sklepie internetowym wydawnictwa Gindie, które zgodziło się nam pomóc w jego dystrybucji. Smokopolitan można zamawiać pod adresem: http://sklep.gindie.pl/smokopolitan/181-smokopolitan-nr-2.html.

Dodatkowo, „Smokopolitan” w wersji papierowej będzie można zakupić na następujących konwentach i festiwalach:

  • 5 września, spotkanie klubu „Krakowskie Smoki”, Kraków, kontakt u organizatorów
  • 11-13 września, „Twierdza”, Giżycko, stoisko Mad-Artisans
  • 12 września, spotkanie klubu „Krakowskie Smoki”, Kraków, kontakt u organizatorów
  • 19 września, „Złote Popołudnie”, w okolicach Nowego Brzeska, stoisko Mad-Artisans
  • 18-2O września, konwent „Copernicon”, Toruń, stoisko „Smokopolitan”
  • 25-27 września, konwent „Kapitularz”, Łódź, stoisko Mad-Artisan

Podziękowania po Polconie 2015

Redakcja „Smokopolitan” dziękuje za udział w cudownym Polconie 2015. W szczególności podziękowania i pozdrowienia kierujemy do:okladka_dtp3

– Jarosława Grzędowicza, Mai Lidii Kossakowskiej, Andrzeja Sapkowskiego, Ewy Białołęckiej, Michała Cholewy, Andrzeja Zimniaka, Magdaleny Kozak i Robert M. Wegnera – za pełne sympatii przyjęcie naszej młodej inicjatywy wydawniczej i chęć zaangażowania się w nią,
– Jadwigi Zajdel za udzielenie nam naprawdę ciekawego i pełnego ciepła wywiadu do trzeciego numeru „Smokopolitan”
– chłopaków z wydawnictwa Van Der Book za wspólne stanie na stoisku i wspólne promowanie swoich inicjatyw (swoją droga bardzo polecamy II tom antologii Wolsung, który sprzedawał się na Polconie jak świeże bułeczki).
– oraz wszystkich osób, które odwiedziły nasze stoisko i zabrały ze sobą do domu 2 numer „Smokopolitan”. Szczególnie pozdrawiamy anonimową osobę, która przez przypadek zakupiła nasz egzemplarz testowy (taki bez folii na okładce i ogólnie dziwnie przycięty). Jeżeli chcesz, możemy wymienić Ci go na normalny.

Wszystkim osobom, z którymi rozmawialiśmy na naszym stoisku na temat współpracy (rysownicy, twórcy tekstów, recenzenci) przypominamy, że czekamy na maile od Was na adres redakcja@historiavita.pl

Dziękujemy za zainteresowanie "Smokopolitan"!

Jesteśmy pismem całkowicie bezpłatnym (również opłata za wersję papierową pokrywa jedynie koszt wydruku pisma). Aby się rozwijać i wydawać kolejne numeru potrzebujemy jednak Waszego wsparcia. Klikając poniższy przycisk, poza pobraniem 'Smoko', będziesz mógł/mogła również przekazać nam drobne wsparcie przez Dotpay.
Wesprzyj i pobierz
Jeśli wolisz po prostu pobrać 'Smoko', poniższy link pozwoli Ci pobrać wybrany plik.
Pobierz